ŻYWIENIE

Właściwe żywienie sznaucerów jest sprawą bardzo ważną. Wszelkie błędy żywieniowe mogą odbić się ujemnie nie tylko na stanie ich skóry i sierści, a co za tym idzie na ich urodzie, lecz przede wszystkim stanowią zagrożenie dla zdrowia. Prawidłowo karmiony pies nie jest chudy ani zbyt tłusty, ma dobrze rozwinięte mięśnie, nie powinien mieć sadła pod skórą, ani widocznych żeber. Jego sierść ma piękny połysk, a na skórze nie widać żadnych zmian.

 

Wśród sznaucerów zdarzają się niejadki. Jest to najczęściej wina właściciela, który nie przestrzega określonych, zawsze jednakowych godzin karmienia, a przede wszystkim nie zapewnia psu dostatecznej ilości ruchu. Jednocześnie dogadza swemu pupilowi gdy ten czasem nie ma apetytu. Okresowy brak apetytu jest rzeczą normalną. Pies czasem nie ma ochoty na jedzenie. Nie należy go wtedy zachęcać wmuszając pokarm na siłę lub dodając coraz smaczniejsze kąski. Tak właśnie wychowuje się wybrednego niejadka.

Nie zjedzone pożywienie należy wyrzucić i traktować ten posiłek jako zjedzony. Jeżeli pies zachowuje się normalnie, jest wesoły i poza brakiem apetytu nie wykazuje żadnych innych objawów, nie ma powodu do niepokoju.

Sprawdzianem właściwego żywienia są miedzy innymi "kupki" naszych psów, dlatego powinniśmy je zawsze oglądać. Właściwie karmiony pies ma odchody w postaci uformowanych, dość miękkich balasków, w kolorze jasno- lub ciemnobrunatnym. Żółte, jasne, kruszące się kupki świadczą o nadmiarze kości, bardzo ciemne, prawie czarne, rzadkie wskazują na nadmiar mięsa, papkowate, nieforemne są wynikiem nadmiaru kasz, płatków i innych mało strawnych potraw. Obserwując kupki, możemy zauważyć też ewentualne pasożyty. Psy, w odróżnieniu od ludzi, nie posiadają zwieracza, który zamyka ujście przełyku do żołądka. Z tego też powodu maja duża łatwość wymiotowania. Nie wpadajmy w panikę, gdy nasz pies po zbyt łapczywym zjedzeniu posiłku, natychmiast go zwróci (czasem zjada go ponownie). Często gdy pies jest bardzo głodny, szczególnie rano, kiedy po nocy ma zupełnie pusty żołądek, na odgłos naszego krzątania się przy przyrządzaniu posiłku wymiotuje śliną ze śluzem. Pozbywa się w ten sposób nadmiaru soków trawiennych które przy pustym żołądku mogłyby uszkodzić jego ścianki. Często też podekscytowany pies (a w takim stanie wydziela się więcej soków żołądkowych) je trawę, co ułatwia mu zwrócenie nadmiaru soków żołądkowych.

Pies powinien mieć jedzenie urozmaicone, lecz jeśli zmieniamy rodzaj pożywienia podawanego psu, nie można robić tego gwałtownie. Nagła zmiana pożywienia prawie zawsze powoduje rozstrój żołądka.

 

ZASADY OGÓLNE:

* Jedzenie powinno być letnie (w żadnym wypadku wprost z lodówki!) i o konsystencji papkowatej.

* Jedzenie powinno być mało tłuste, bez sosów i wywarów mięsnych.

* Miska po każdym posiłku powinna być umyta.

* Nie należy karmić przed spacerem. Po jedzeniu pies powinien odpoczywać przez co najmniej dwie      godziny.

* Woda do picia przegotowana lub ze studni artezyjskiej musi być zawsze dostępna dla psa w dowolnej  ilości. Jeśli pies jest zgrzany po spacerze, nie powinien pić zimnej wody.

* Między posiłkami nie dawać smakołyków, chyba że jako nagrody przy nauce.

 

CO PIES MOŻE JEŚĆ?

MIĘSO: mielone, drobno krojone, grubiej krojone - zależnie od wieku. Szczeniętom i psom starym dajemy mięso pokrojone drobno lub nawet mielone. Mięso powinno być chude, możliwie bez łoju. GATUNKI: wołowe, cielęce - surowe i gotowane, baranina - tylko gotowana, konina - surowa lub gotowana, jedynie na zmianę z innymi gatunkami mięsa. Nie można skarmiać tylko koniną. Podajemy na przykład trzy razy w tygodniu koninę, cztery razy - inne mięso. Można podawać podroby mięsne, które z wyjątkiem wątroby muszą być gotowane. Wątroba może być podawana również na surowo, jednak w większej ilości powoduje rozwolnienie. Podrobów mięsnych nie dajemy szczeniętom i młodzieży, ponieważ nie są pokarmem w pełni wartościowym.

NABIAŁ: ser twarogowy biały, nie kwaśny, chudy lub tłusty, kupowany w sklepie. Szczenięta i młodzież powinny dostawać dwa, trzy razy w tygodniu jajko z żółtkiem surowym, białkiem lekko ściętym. Mleko dajemy tylko szczeniętom.

JARZYNY: surowe - starte na bardzo drobnej tarce lub gotowane - bardzo dobrze rozgniecione. Pies ma krótki cykl trawienia, ze względu na krótki przewód pokarmowy. Ponieważ jarzyny nie są pokarmem łatwo trawionym przez psa, należy je podawać w stanie jak najbardziej rozdrobnionym, co ułatwia trawienie. Jarzyny można podawać w zasadzie wszystkie, z wyjątkiem strączkowych i kapusty. Z owoców bardzo korzystne są jabłka.

KASZE: mocno rozgotowane - mocniej niż dla człowieka. Takie przygotowanie kasz jest konieczne ze względów trawiennych. Wskazane są kasze: kukurydziana, gryczana i ryż.

MAKARON: nie wskazany

RYBY: tylko morskie, gotowane, ości należy usunąć.

PRZYSMAKI: ser żółty, suchary z bułki oraz (dla młodych psów) kości cielęce gotowane lub sparzone, podawane na deser.

DODATKI: od czasu do czasu jeden ząbek czosnku dobrze roztarty, podawany z posiłkiem przez parę dni, zapobiega zarobaczeniu; posiekana pokrzywa, zebrana w miejscach dalekich od spalin, jest dobrym źródłem żelaza, wskazanym dla młodych psów; łyżeczka siemienia lnianego zmielonego - raz na dzień olej roślinny sojowy lub słonecznikowy - dla miniatur.

WITAMINY: Preparaty wapniowe i witaminy podajemy szczeniętom, młodzieży, sukom szczennym i karmiącym. Są one do nabycia w "psich sklepach" i zawierają cały zestaw związków wapnia, fosforu i witamin potrzebnych psom. W szczególnych przypadkach lekarz weterynarii może zalecić podawanie dodatkowych witamin. Natomiast psy dorosłe, w pełni rozwinięte, powinny dostawać te składniki w postaci naturalnej w jedzeniu.

 

ZABRONIONE!

Kości inne niż cielęce, a szczególnie piszczelowe z drobiu, mięso wieprzowe, wędliny, wyroby garmażeryjne, przyprawy, nieświeże mięso gotowane nawet lekko skwaśniałe; jak i wszystkie pokarmy skwaśniałe; grube, źle rozgotowane kasze, słodycze (cukierki, czekolada itp.). Bardzo szkodliwe są wywary z mięsa i kości! Kaszy nie należy gotować na mięsie, lecz na wodzie, a mięso dodawać.

 

CZĘSTOTLIWOŚĆ POSIŁKÓW

Do 7 tygodnia życia pies powinien jeść 5 razy dziennie. Od 8 do 12 tygodnia - 4 razy dziennie. Od 4 do 5 miesiąca życia karmimy 3 razy dziennie. Od 5 do 9 miesiąca 3 razy dziennie, a od 9 miesiąca do końca życia 2 razy dziennie.

 
źródło: książka  "Sznaucery" B. Szczerbicka, I. Krassowska
 
 
Poniżej podaję przepisy na psie przysmaki:
 


 

Ciasteczka wątróbkowo-drobiowe

Składniki:

  • pół kilo wątróbki (nie musi być drobiowa)
  • pół kilo piersi z kurczaka lub indyka
  • 3 całe jajka
  • mąka (na oko) 
  • ząbek czosnku
  • 0,5 szklanki oleju

Przygotowanie:

Wątróbkę i pierś dokładnie myjemy i mielimy maszynką. Ząbek czosnku także mielimy razem z wątróbką. Po zmieleniu wbijamy jajka oraz wlewamy olej, dokładnie mieszamy i dodajemy mąkę do uzyskania spójnej konsystencji... cokolwiek to znaczy Tak by całość była jeszcze płynna.

Wlewamy tak przygotowane ciasto do wysokiej formy i wkładamy do nagrzanego piekarnika na około 20 - 30 minut. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200oC

Po wyjęciu upieczonego ciasta odczekujemy by wystygło, i następnie kroimy na kawałki (wielkość w zależności od wielkości psa). Tak przygotowane przysmaki przechowujemy w zamrażalniku, porcje na najbliższe dni w lodówce.

 

Jajecznica

Składniki:

  • 2 lub 3 jajka
  • masło
  • zioła -bazylia lub tymianek lub majeranek (ułatwiają trawienie), ja dodaje czasem lubczyk ogrodowy-ma niesamowity aromat a przy tym jest "łagodny"
  • pół lub ząbek czosnku (jeśli pies nie lubi nie dodajemy)
  • kawałeczki gotowanego mięsa (kurczak, wołowina)
  • naprawdę maleńka szczypta soli

Można też dodać marchew i groszek (niewielka ilość) , które wcześniej gotujemy .

Na lekko podgrzaną patelnię dajemy łyżeczkę masła, pilnując aby delikatnie się rozpuściło (nie powinno się zarumienić), dajemy gotowane kawałeczki mięsa, smażymy (a właściwie dusimy) ze dwie minuty, następnie dodajemy warzywa i czosnek, jeszcze z minutę i wbijamy jajka.
Cały czas pilnujemy, aby ogień był bardzo mały. Jeśli będziemy smażyć na dużym ogniu jajecznica nie będzie puszysta i stanie się sucha i mało apetyczna.

Smażymy ciągle mieszając tak długo, aż białka całkowicie się zetną a żółtka będą lekko płynne. W tym momencie zestawiamy jedzonko z ognia i jeszcze przez chwilkę mieszamy.

Kiedy ostygnie jest gotowe do podania.

 

Galaretka z kurzych ratek

Kupujemy ratki ok. 10szt.. Wkładamy je do garnka z marchewką i pietruszką. Może być też wersja bez jarzynki. Potem zalewamy wodą. Stawiamy na kuchnie i gotujemy aż większość wody wyparuje i zostanie rosołku tyle, że ledwie ratki będą przykryte. Studzimy i wkładamy do lodówki - najlepiej na noc.
Rano mamy super galaretkę.
W zasadzie możemy dawać bez ograniczeń; po kilka dziennie jako smakołyki lub raz w tygodniu jako posiłek.

 

 Ciasteczka

- 2 szklanki wody
- 3/4 szklanki przecieru jabłkowego (najlepiej takiego dla dzieci w słoiczkach)
- 1/8 łyżeczki od herbaty wanilii
- 1 jajko
- 2 szklanki mąki pszennej
- 1 szklanka zwykłej mąki
- 1/4 szklanki rodzynek
- 1/4 szklanki zmielonych orzechów
- 1 łyżka stołowa proszku do pieczenia
- 1/4 łyżeczki od herbaty gałki muszkatołowej
- 1/4 łyżeczki od herbaty cynamonu 1/4 szklanki owsa

Podgrzać piekarnik do 180 stopni.
W misce dobrze wymieszaj wodę, przecier jabłkowy, wanilię i jajko.
W drugiej misce połącz mąkę, rodzynki, orzechy, proszek do pieczenia, gałkę muszkatołową i cynamon. Dobrze wymieszaj.
Dodaj składniki z pierwszej miski do drugiej i dobrze wymieszaj.
Nakładaj łyżeczką do foremek na małe babeczki, wypełniając każdą do końca. Piec około 1 godzinę i 20 minut.
Ochłodź kompletnie i przechowuj w szczelnie zamkniętym opakowaniu.

 

Na słodko

- 1,5 słoiczka (czyli ok. 200g) deserku Gerbera (smak Jabłko z owocami leśnymi)
- 9 łyżek kaszki ryżowo-mlecznej truskawkowej
- 9 łyżek mąki
- 1 jajko

Wszystko wymieszać. Wysmarować tacę (taki spód od tortownicy) masłem, ale nie za dużo bo jak będzie za dużo masła to ciasteczka będą się smażyć, a nie piec. Wstawić do piekarnika i piec w temperaturze 210-220 stopni C przez około 12-15 min aż zbrązowieją.

 


Ciasteczka z Gerbera


- 1 słoik jedzenia dla dzieci (np. indyk z warzywami lub sam indyk Gerbera)
- 6 łyżek stołowych mleka w proszku
- 8 łyżek zarodków pszenicy

Nastawić piekarnik na 220 stopni. Wszystkie składniki wymieszać i formować ciasteczka. Piec około 12-15 aż zbrązowieją.

 

Serowe Kosteczki
 
- 2 szklanki maki razowej
- 1 i 1/4 szklanki utartego żółtego sera
- 2 ząbki drobno pokrojonego czosnku
- 1/2 szklanki oleju roślinnego
- 5 łyżek stołowych wody

Mąkę, ser, olej i czosnek wymieszać (można użyć miksera), stopniowo dodając wodę. Ciasto rozwałkować do grubości ok. 1 cm i używając foremki wyciąć kształt kości (ja lepie kuleczki ). Piec w temperaturze ok. 200 stopni c przez 10-15 minut, aż ciasteczka się przyrumienia. Przechowywać w szczelnym pojemniku lub w lodowce

 

Ciasteczka wątrobowe

- 3 jaja
- 1/3 szklanki oleju
- 0,5 kg wątroby (surowej)
- 1 ząbek czosnku
- ok. 2 szklanek mąki

Ubić lekko jajka, dolać olej, wrzucamy czosnek, wymieszać. Wątróbkę przekręcić przez maszynkę do mięsa. Dodać tyle mąki, żeby mieć gęstość przeciętnego ciasta (niezbyt płynne). Wyłożyć na blachę, pomagając sobie łopatką. Piec w nagrzanym piekarniku 15-30 minut, w temp 220oC. Kiedy powierzchnia jest sucha i zaczyna się rumienić na brzegach, sprawdzamy patyczkiem czy jest upieczone. Jeżeli patyczek wkłuty w środek wychodzi suchy, to jest upieczone. Kroić na kawałki i wyłożyć do wystygnięcia. Jeżeli chcemy żeby ciasteczka były bardziej suche i twarde, włożyć kawałki na blachę i suszymy w lekko ciepłym piekarniku około 30 minut.

 

Ciasteczka pasztetowe

- 60 dkg pasztetowej
- 3 łyżki suszonego majeranku
- 2 jajka
- 2 szklanki mąki
Całość wymieszać do uzyskania konsystencji ciasta i piec na blasze ok. 20 min. w 200oC.

 

Ciasteczka cynamonowo-jabłkowe

- 1 duże jabłko
- 2-3 łyżki miodu
- 1/4 szklanki wody
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 1/2 szklanki mąki owsianej (lub ryżowej jeżeli pies jest alergikiem)
- 3/4 szklanki mąki pszennej

Nastawić piecyk na 200-220 stopni.Jabłko obrać, zetrzeć na tarce. Dodać do niego miód, wodę, cynamon i mąkę owsianą. Wszystko dokładnie wymieszać. Potem stopniowo dodawać mąkę pszenną.Po wyrobieniu ciasta uformować płaskie ciasteczka. Włożyć do piekarnika na 0,5 godz. Następnie przewrócić na drugą stronę i zmniejszyć temperaturę do o około 20 stopni. Piec jeszcze 30 minut.

 

Ciasteczka marchewkowe  (wpływające na barwę sierści)

- szklanka ugotowanej i zmiażdżonej marchewki
- 2 jajka
- 2 łyżeczki czosnku
- 1 szklanka mąki
- 1/2 szklanki płatków owsianych
- 1/8 szklanki mąki ryżowej lub zarodków pszennych
Wszystkie składniki wymieszać i wyrobić ciasto. Rozwałkować i wykrawać ciasteczka. Piec około 45 minut aż zrobią się brązowe i chrupiące.

 

Ciasteczka z płatków owsianych lub jęczmiennych

- 2 szklanki płatków owsianych lub jęczmiennych,
- 1/2 kostki margaryny lub masła,
- 2 jaja,
- 3-4 łyżki miodu,
- olejek waniliowy

Płatki zrumienić na patelni (uważać bo strasznie szybko się przypalają) Żółtka, miód, kilka kropli olejku waniliowego i margarynę lub masło utrzeć na gładką masę. Do tej masy dodać zimne płatki i wymieszać. Ubić na sztywną pianę białko, dodać do masy i dokładnie wymieszać. Formować małe kuleczki, układać luźno na posmarowanej tłuszczem i posypanej mąką blasze. Piec w mocno nagrzanym piekarniku aż się zrumienią (można w połowie pieczenia przewrócić na druga stronę). Trzeba co chwilę sprawdzać bo szybko się przypalają. Wyłączyć piekarnik i zostawić w nim ciasteczka, żeby się wysuszyły.